Kategoria

Odchudzanie, strona 3


Nieznośna niedziela
16 maja 2021, 15:39

Niedziela

Witam was serdecznie w tą pochmurną niedzielę. Połowę dnia spędziłam w kuchni a teraz mam chwilę relaksu z kubkiem gorącej kawy. Jak do tej pory moja waga jest niewruszona. Skacze kilo do tyłu, kilo do przodu. Muszę przestać się ważyć. Zresztą nie ma co oczekiwać cudów. Tylko na nielicznych, z tego co mi wiadomo lek podziałał jak dotyk magicznej różdżki. Ja należę niestety do tej grupy ludzi, którzy ze wszystkim mają pod górkę. Cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

 A co u was ? Jak radzicie sobie ze zrzucaniem zbędnych kilogramów ? Może macie jakieś cudowne sposoby, którymi możecie się z nami podzielić. 

 Czekam na wasze komentarze 😊

Przy porannej kawie
15 maja 2021, 07:13

Witam, 

Dzień zaczyna się pięknym słońcem. Po wczorajszej ulewie, to pozytywny znak. Próbuję znaleźć w sobie motywację do dalszej walki z moim ciałem. 

   Jeśli ktoś z was zmaga się z problemami dotyczącymi wygladu, na pewno wie jakie trudne jest życie w tej sytuacji. Patrząc w lustro widzę kogoś innego. To nie ja ! Kiedyś szczupła, energiczna o promiennej cerze i lśniących włosach. Może nie byłam idealna ale, to byłam ja i czułam się z tym dobrze. Teraz spojrzenie w lustro boli, nie da się tak żyć. 

 Jednak moje teraźniejsze ciało nie chce mnie słuchać. Nie reaguje na ćwiczenia, diety, itp...

Czuję jakbym była pod wpływem jakiejś klątwy. 

 Gdyby nie moje córki, już dawno bym się poddała. To one są moim życiem. Wszystko robię dla nich. 

 No ale dość już tych pesymizmów. Dajcie znać co u Was. Jak sobie radzicie ze swoimi kompleksami ? Co robicie, żeby było łatwiej ?

Pozdrawiam

Druga szansa
14 maja 2021, 21:50

Witam,

Wracam po długiej przerwie. Przepraszam ale miałam problemy z logowaniem i nie tylko. 

Skończyłam pierwsze opakowanie i dałam za wygraną bo efekt był znikomy. Po jakimś czasie stwierdziłam, że przerwanie leku było błędem. Zaczęłam znowu mieć niską samoocenę. Popadałam w depresję. Kupiłam kolejne opakowanie i od 10.05.2021 znów zaczęłam brać lek. Tym razem nie odczuwam takich efektów jak poprawa nastroju( mam nadzieję, że z czasem to powróci). Mam lekkie bóle w podbrzuszu, chce mi się pić i jest mi gorąco. Narazie nie mam spadku wagi. Apetyt nie zmalał, muszę się pilnować poprostu. Trzymajcie kciuki. Miłej nocy.

Dzień siedemnasty i osiemnasty.
06 marca 2021, 08:12

yell

Nie wiem co jeszcze mogę zrobić, żeby sobie pomóc. Pozostały już resztki nadziei i sił do walki. Jestem chyba za słaba. 

Dzień szesnasty.
04 marca 2021, 20:29

Nadal nic. Zaczynam bardzo wątpić czy tabletki mi pomogą. Pewnie tylko mi szkodzą na wątrobę i tyle z tego będę miała. Znając mojego pecha w życiu, to nic dobrego mnie już nie czeka.